Ile świń Polska importuje - pytał 26 stycznia Ruch Młodych Farmerów w piśmie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Właśnie nadeszła odpowiedź, i wcale nie jest wesoła. Polska staje się importerem wieprzowiny, a nie jej producentem. Tymczasem rolnicy apelują: Polska wieś chce produkować, nie importować. Dajcie nam tylko warunki i opłacalność pracy.
Polska importuje już 7,5 mln prosiąt rocznie. Czy to koniec krajowej hodowli świń?
Z danych Ministerstwa Rolnictwa wynika, że w 2025 roku do Polski sprowadzono prawie 7,5 mln prosiąt i warchlaków, głównie z Danii. To liczba, która pokazuje skalę uzależnienia naszej produkcji od zagranicy i dramatyczny spadek krajowego pogłowia loch.
Jednocześnie odpowiedź resortu rolnictwa na pytania o wsparcie dla sektora nie zawiera programu odbudowy produkcji. Są za to: kredyty, pożyczki, gwarancje. Rolnik nie potrzebuje dziś kolejnego kredytu. Rolnik potrzebuje opłacalności produkcji i stabilnego rynku. Rosnący import mięsa wieprzowego oraz brak systemowego programu odbudowy stad podstawowych powodują, że Polska może w ciągu kilku lat utracić zdolność do samodzielnej produkcji wieprzowiny.
List Otwarty RMF do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego w sprawie dramatycznej sytuacji rynku trzody chlewnej w Polsce
Szanowny Panie Ministrze,
w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną Ministerstwo Rolnictwa przedstawiło dane dotyczące rynku wieprzowiny w Polsce. Dane te nie pozostawiają złudzeń – sytuacja sektora trzody chlewnej jest dziś krytyczna i wymaga natychmiastowych, realnych działań państwa .
W 2025 roku do Polski sprowadzono około 7,5 miliona prosiąt i warchlaków, głównie z Danii. To liczba, która pokazuje skalę uzależnienia naszej produkcji od zagranicy i dramatyczny spadek krajowego pogłowia loch. Polska, która jeszcze kilkanaście lat temu była potęgą w produkcji trzody chlewnej, dziś staje się krajem importującym podstawowy materiał do produkcji.
Jednocześnie z przekazanych informacji wynika, że główną formą wsparcia dla hodowców są dziś kredyty, pożyczki i instrumenty gwarancyjne. Rolnicy nie potrzebują jednak kolejnego zadłużenia. Rolnicy potrzebują opłacalności produkcji i stabilnych warunków funkcjonowania.
Z pełną odpowiedzialnością należy postawić dziś kilka fundamentalnych pytań:
Czy Polska ma realny program odbudowy pogłowia świń?
Ile loch i stad podstawowych państwo polskie chce odbudować do 2030 roku?
Czy bezpieczeństwo żywnościowe kraju w zakresie wieprzowiny jest dla rządu priorytetem strategicznym?
Dlaczego państwo ogranicza się do instrumentów kredytowych, zamiast wdrożyć systemowe wsparcie produkcji?
W dniu 19 grudnia 2025 r. Minister Rolnictwa skierował do Komisarza ds. Rolnictwa i Żywności pismo dotyczące gwałtownego pogorszenia się warunków produkcji i warunków rynkowych w sektorze wieprzowiny. W piśmie tym zwrócono się o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy przewidzianej w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego nr 1308/2013 w celu zrekompensowania strat ponoszonych przez producentów rolnych.
W związku z powyższym, w imieniu rolników i opinii publicznej, zwracamy się z pytaniem: jaka jest odpowiedź Komisarza UE na to wystąpienie? Prosimy o jej ujawnienie i przedstawienie do publicznej wiadomości.
Bez zdecydowanych działań Polska w ciągu kilku lat może utracić zdolność do samodzielnej produkcji wieprzowiny. Rosnący import mięsa i prosiąt już dziś wypiera krajową produkcję, a kolejne gospodarstwa rezygnują z hodowli.
Polska wieś nie oczekuje jałmużny. Polska wieś oczekuje strategii, stabilizacji i realnego programu odbudowy produkcji.
Potrzebne są: program odbudowy pogłowia loch, wsparcie dochodów producentów trzody, stabilizacja rynku, długofalowa polityka bezpieczeństwa żywnościowego państwa.
Panie Ministrze, rolnicy oczekują dziś nie analiz i nie kolejnych zapowiedzi, lecz konkretnych decyzji. Od nich zależy przyszłość produkcji trzody chlewnej w Polsce.
Z wyrazami szacunku, Ruch Młodych Farmerów



